Artyści nie umierają nigdy! Jerzy Stuhr zostaje z nami na zawsze jako Maks z „Seksmisji”, Lutek z „Wodzireja”, Filip z „Amatora”, komisarz Ryba z „Kilera”. Zostają Jego filmy: „Historie miłosne”, „Tydzień z życia mężczyzny”, „Duże zwierzę”. Wielokrotnie był gościem naszego Festiwalu. W 2010 jako bohater retrospektywy „I Bóg stworzył aktora”. Potem wielokrotnie przyjeżdżał ze swoimi nowymi filmami, także tymi włoskimi, zrealizowanymi z Nannim Moretti. Lubił Kazimierz Dolny, lubił spotkania z widzami Festiwalu, był zawsze otwarty, serdeczny, przyjazny. Aktorstwo to psychika, serce i ciało — Jerzy Stuhr oddał nam to w wszystko w swoich rolach. Dziękujemy.
Artyści nie umierają nigdy, żyją, ilekroć sięgamy po ich dzieła!